Piekło mikroserwisowych źródeł danych

Historia, która mogłaby być opowiedziana przez każdego z nas. Istnieje oprogramowanie, jest rozwijane, dobrze spełnia swoją rolę i wykazuje się dużą niezawodnością. Aż pewnego dnia pojawia się człowiek, który twierdzi że zrobi to lepiej, że będzie działało sprawniej, niezawodniej i zużywało mniej zasobów. Ów człowiek proponuje zmianę technologii na mikroserwisy a gdy proces zmian trwa... zauważa, że jego pomysł miał jedną jedyną wadę. Nie przemyślał jak połączyć dane pochodzące z różnych źródeł oraz różnych baz tak by nie trzeba było zmieniać zachowania systemu. Bo czy może być coś prostszego niż połączyć dane z x serwisów, gdzie każdy z nich może oferować własne rekordy, a do tego zachować możliwość filtrowania, sortowania i stronicowania? Chciałbym opowiedzieć Wam krótką historię człowieka, który przyszedł z ideą, który stanął przed ścianą i który pokonał przeszkodę odnajdując święty graal łączenia danych z różnych baz.